Czesc!
Heh , pewnie znów nie dostane żadnej odpowiedzi ... ale warto chociaż
spróbować :-)
To dobrze, ze nie rezygnujesz ;-)
Chciałem zapytać osób które słyszały klocki Yamahy z serii najlepiej
596 i klocki Cambridge Audio z serii 500 , czy jest między nimi duża
różnica w brzmieniu . Jeśli tak to jaka i na czyją korzyść .
W przwdzie nie porownywalem podanych przez Ciebie modeli, ale... Kiedys
wybralem sie z kumplem do sklepu aby porownac brzeminie wzmacniacza CA A300
(ok.1300 zl) i duzego amplitunera Yamahy (ok.2800) - on nastawiony _BYL_ na
KD.
Gralo to z odtwarzaczem CA D300SE na malutkich monitorkach System Audio jako
polaczenia uzyto kabli Fadela. Odsluchy zaczelismy od taniego Cambridge'a -
wszystko zagralo bardzo ladnie. Ja znam komplecik CA300 wiec skupilem sie na
brzmieniu glosnikow. Bardzo zdziwilem sie ich mozliwosciami - szybkie,
szczegolowe, gora i srednica bardzo klarowne, naturalne. Co do basu, to ze
wzgledu na rozmiary kolumienek byl szczuply, ale za to punktowy, krotki.
Slowem - przyjemny, relaksujacy dzwiek.
Po _godzinie_ poprosilismy o zmiane wzmacniacza na amplituner Yamahy. Ten
pogral nam moze 10 minut (slownie: DZIESIEC). Kumpel, ktory pierwszy raz
obcowal z hi-fi stwierdzil, ze w porownaniu do CA, ponad dwa razy drozsza
Yamaha zabrzmiala mu jakos tak plasko, dzwiek byl stlumiony i bez wyazu i
poprosil znow o zmiane na CA...
Byc moze taka roznica byla spowodowana tym, ze porownywalismy hi-fi z KD, a
moze nie...
Wybaczcie że zawracam wam głowe takimi "duperelami" ale w najbliższym
eee...tam, o razu "duperelami".... ;-)
Pozdrawiam
Rafal F.